Podziw


17 stycznia 2006, 09:55
Dzisiejszy dzień obudził mnie melancholią i podziwem nad pięknem natury. Ledwo otworzyłem oczy a tu za oknem niesamowity widok. Srebrzyste promienie księżyca rozpływały się po bezchmurnym niebie, opadając kaskadą na oszroniony świat. Wszędzie błoga, kojąca biel., pokrywającą drzewa, płoty … Poczułem jakiś niesamowity spokój, który opanował mą dusze. Już tak mam, że różnego rodzaju myśli i emocję opadają na mnie w nieoczekiwanych momentach i powracają niczym bumerang, dopóki nie poświecę im należytej uwagi. Już się z tym pogodziłem, pogodziłem się także ze sobą samym. Jak, dlaczego i kiedy, to już inna historia. Może kiedyś ją opowiem. Lecz teraz czas wracać do rzeczywistości …
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz